Daremnie wszędzie ścigam Cię
Daremnie wciąż za Tobą gnam
Lecą po świecie moje myśli a czas szybuje coraz prędzej
Miasto napiętnowane pożądaniem
Nie znam ludzi, którym mogę ufać
Nie, nie, nie uciekaj
Może miłość znowu przyjdzie miłość przyjdzie
Nie, nie, nie mów, że to koniec
Miłość nigdy nie umiera
Czy słyszysz jak przepływa noc
A gwiazdy sypią się jak śnieg
Noc rozśpiewała się i tańczy, nie ma już oceanów, ocean to My
Dlaczego ciągle mi uciekasz
Dlaczego ciągle jestem sam
Nie, nie, nie uciekaj
Może miłość znowu przyjdzie miłość przyjdzie
Nie, nie, nie mów, że to koniec
Miłość nigdy nie umiera
Co źle zrobiłem?
Z kumplami w miasto żaden grzech
Być może owszem coś wypiłem
Właściwie o co męczysz mnie
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Tym zdrowsza jesteś im mniej wiesz
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Idź lepiej spać nie spinaj się
Wiem nie wypada
Lecz przecież każdy dobrze wie
Po pijanemu to nie zdrada
I nie ja ją lecz ona mnie
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Tym zdrowsza jesteś im mniej wiesz
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Idź lepiej spać nie spinaj się
Oooo! lepiej nie pytaj
Szczęście me
Ciekawość kiedyś zgubi cię
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Tym zdrowsza jesteś im mniej wiesz
Oooo! lepiej nie pytaj
Nie dręcz mnie
Tak dobrze nam czy tobie źle?
Oooooooo lepiej nie pytaj
Wsadzasz nos
W nieswoje sprawy - będzie cios
To było dawno gdy spotkałem ją
Na rogu mojej ulicy
Gdy mnie mijała czułem się jak pies
Trzymany na smyczy
Oczyma duszy rozbierałem ją
Ciśnienie rosło gwałtownie
Pokazałbym na co mnie stać
Gdyby dała mi szansęprzed ref.
Ludzie wokół śmieją się
Pokazują mnie
Wystarczy tylko jeden gest
Jeśli mnie chcesz
ref.
Sex jest tym co ja
Chciałbym ci maleńka dać
Sex to zmysłów czar
W rytmie naszych ciał
Gdy dzisiaj znów zobaczyłem ją
Już byłem całkiem pewny
Że tylko z nią mógłbym kochać się
Przez tydzień bez przerwy