Dwa stare krzesła,
stół i cieknący ciągle kran
Te brudne ściany to nasz dom
Jestem zmęczony i naprawdę
nie słucham Cię
Nie mi nie tłumacz bo i tak
ref.
Nie uwierzę
Ja nie wierzę
Już nie wierzę
Nie uwierzę
Szukając szczęścia i nadziei
na lepsze dni
idąc ulicą mijam tłum
Jeden przemawia reszta pokornie
słucha go
Nie wiem co myślą ale ja
ref.
Nie uwierzę
Ja nie wierzę
Już nie wierzę
Nie uwierzę
SOLO
Wiem że nic się nie zmieni
Wiem że nigdy się nie zmieni
Tej wojny nikt nie wygra
A może Ty coś zmienisz
Spróbujesz
Budzę się otwieram oczy
Widzę znowu szary świat
Który pod osłoną nocy
Kryje w sobie tyle wad
Znam takie miejsce już od lat
Gdzie wolno płynie czas
Tam nie ma kłamstwa i obłudy
Nie ma zła
ref.
Chodź tam razem ze mną
Prosto do kraju z moich snów
Zaraz będzie dobrze
Jeśli tylko chcesz
Mogę nigdy się nie zbudzić
Zostać w nierealnym świecie
Odejść w sen i zapomnieć
Choćby już ostatni raz
Słowa płyną nieskończenie długą rzeką
Same marzenia jak węże wiją się
Radość i smutek szarpią myśli
Po całym wszechświecie gonią mnie
ref.
Spokój duszy, ciała chłód
Ciepło świecy, wiatru śpiew
Nic nie zburzy moich snów
Gdy pod ziemią będę spał
Widzę wszystko chociaż oczy mam zamknięte
Jestem wszędzie dokąd tylko sięga myśl
Radość i smutek poszły precz
Cały wszechświat moim domem jest
ref.
Spokój duszy...
ORKIESTRA
Spokój duszy ciała chłód
Ciepło świecy wiatru śpiew
Nic nie zburzy moich snów
Gdy pod ziemią będę spał