Dwa stare krzesła,

stół i cieknący ciągle kran
Te brudne ściany to nasz dom
Jestem zmęczony i naprawdę
nie słucham Cię
Nie mi nie tłumacz bo i tak

ref.
Nie uwierzę
Ja nie wierzę
Już nie wierzę
Nie uwierzę

Szukając szczęścia i nadziei
na lepsze dni
idąc ulicą mijam tłum
Jeden przemawia reszta pokornie
słucha go
Nie wiem co myślą ale ja

ref.
Nie uwierzę
Ja nie wierzę
Już nie wierzę
Nie uwierzę

SOLO
Wiem że nic się nie zmieni
Wiem że nigdy się nie zmieni
Tej wojny nikt nie wygra
A może Ty coś zmienisz
Spróbujesz


Każdy nowy świt budzi we mnie lęk

Że któregoś dnia już nie wrócisz tu, nie
Znowu będę sam, chociaż dobrze wiem
Że to się zawsze tak kończy
Ale póki co jedno pewne jest - kiedy noc nadchodzi
Płonę jak stos, jeszcze raz jestem w siódmym niebie
Czuję się tak, jakbym nigdy dotąd nie miał Ciebie
Proszę nie mów nic, rozumiem Cię bez słów
Ja to dobrze znam, nie oszukasz mnie, nie
Zostań tu jeśli chcesz, choćby na jedną noc
Ale nie mów nic o miłości
Zostań tu jeśli chcesz, jedno pewne jest - kiedy noc nadchodzi