Wyprzedajemy swoje sny i sumienia
Bo niepokorni, hardzi, źli wyszliśmy z cienia
Wierzymy tylko w prawdy pół, jedno życie
A kiedy pusty bank i stół - chcemy krzyczeć
Nienasycenie jest jak głód
Odsłoń twarz, odsłoń serce
Znasz ten lek, znasz ten ból
Mocniej żyj, krzycz, że jesteś
Zmiana miejsc, zmiana ról
Czyja wina, jaki błąd bardziej parzy
Nie prosimy tu o kąt i ciepły azyl
Poobijane dusze nieść coraz trudniej
Jak kamienie wciąż wpadamy w życia studnie
Nienasycenie jest jak głód
Odsłoń twarz...
Jest coraz lepiej odkąd ją znam
Może nie jest piękna ma w sobie czar
Wszystko rozumie nie okłamuje mnie
Życie jest proste kiedy śmieje się
Gdy jestem zły pociesza mnie
Na moje smutki to jedyny lek
Jest wielkim skarbem który zesłał mi los
Już na zawsze chcę zostać z nią
przed ref.
Dam jej wszystko wszystko czego tylko pragnie
Bo schowałem ją głęboko w moim sercu
ref.
Ona jest tą z którą bym chciał kochać się zawsze
Ona jest tą z którą bym chciał zestarzeć się /x4
Razem dojdziemy aż do gwiazd nie powstrzyma nas
Gorzki burzy smak
Razem dotkniemy nieba bram zdobędziemy świat
Odkryjemy raj /x2