Wyprzedajemy swoje sny i sumienia
Bo niepokorni, hardzi, źli wyszliśmy z cienia
Wierzymy tylko w prawdy pół, jedno życie
A kiedy pusty bank i stół - chcemy krzyczeć
Nienasycenie jest jak głód
Odsłoń twarz, odsłoń serce
Znasz ten lek, znasz ten ból
Mocniej żyj, krzycz, że jesteś
Zmiana miejsc, zmiana ról
Czyja wina, jaki błąd bardziej parzy
Nie prosimy tu o kąt i ciepły azyl
Poobijane dusze nieść coraz trudniej
Jak kamienie wciąż wpadamy w życia studnie
Nienasycenie jest jak głód
Odsłoń twarz...
Jest taka ławka w parku - Ona i On
Przychodzą tam każdego dnia
Splatają dłonie i nie mówią nic
Wielki żar płonie w nich
Choć upłynęło wiele lat
Wciąż są razem
Choć się postarzał bardzo świat
Zatrzymali czas
Gdy myślę o tym co spotkało mnie
To jakbym śnił piękny sen
Jesteśmy razem już od tylu lat
Z każdym dniem coraz bliżej
Pamiętam wszystkie nasze dobre i złe chwile
I chociaż wciąż ucieka czas jesteśmy razem
Kiedy jesteś obok mnie Ziemia staje w miejscu
Czując mocne bicie naszych serc
Roztopimy każdy lód rozpalimy gwiazdy
Niebo będzie dobrym domem
Już do końca naszych dni
Kiedy jesteś obok mnie Ziemia staję w miejscu
Czując mocne bicie Naszych serc
Roztopimy każdy lód rozpalimy gwiazdy
Nasza miłość zawsze będzie
Tak gorąca jak pierwszego dnia
Poranek, zwykły dzień - papieros, kawa, dżemNa chlebie twardym jak
stalZa oknem budzi się z letargu szary zwierz - mój kraj
W gazecie czytam, że znów coś zdarzyło sięKtoś kogoś okradł tak, że aż
słów brakKtoś zrobił skok na bank całkiem na blank - a bank to
jaOtwieram tekturowe drzwi, w szary tłum kieruję twarzBetonowy ogród
lśni - ołowiany czad
To jest mój kraj - to mój dom w którym żyję Piekielny raj - ja tu tkwię
aż po szyjęTo jest mój kraj - wszystko w nim jest możliweTo jest mój
kraj - to mój dom
Ulicą idę a aut ta ulica ma - to chyba szwajcarski ser Pośrednik pracy
dał mi na bilety dwa - sto zerWokoło szary tłum nektaru głodnych
pszczółPełen ołowiu szary zbiera znójPo to by oddać mógł za frajer
słodki miód - jak cudMiało być inaczej, wiem - chyba nie udało sięKtoś
po drodze ciała dał - zresztą popatrz sam
To jest mój kraj...
Poranek, zwykły dzień - papieros, kawa, dżemZa oknem budzi się z
letargu szary zwierzW gazecie czytam, że znów coś zdarzyło sięKtoś
zrobił skok na bank całkiem na blank a bank
To jest mój kraj... /x2