Zapisz swoję ulubione piosenki Iry

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Budzę się otwieram oczy

Widzę znowu szary świat
Który pod osłoną nocy
Kryje w sobie tyle wad
Znam takie miejsce już od lat
Gdzie wolno płynie czas
Tam nie ma kłamstwa i obłudy
Nie ma zła

ref.
Chodź tam razem ze mną
Prosto do kraju z moich snów
Zaraz będzie dobrze
Jeśli tylko chcesz

Mogę nigdy się nie zbudzić
Zostać w nierealnym świecie
Odejść w sen i zapomnieć
Choćby już ostatni raz


Wyprzedajemy swoje sny i sumienia             

Bo niepokorni, hardzi, źli wyszliśmy z cienia
Wierzymy tylko w prawdy pół, jedno życie
A kiedy pusty bank i stół - chcemy krzyczeć
Nienasycenie jest jak głód

Odsłoń twarz, odsłoń serce
Znasz ten lek, znasz ten ból
Mocniej żyj, krzycz, że jesteś
Zmiana miejsc, zmiana ról

Czyja wina, jaki błąd bardziej parzy
Nie prosimy tu o kąt i ciepły azyl
Poobijane dusze nieść coraz trudniej
Jak kamienie wciąż wpadamy w życia studnie
Nienasycenie jest jak głód

Odsłoń twarz...


Poranek, zwykły dzień - papieros, kawa, dżemNa chlebie twardym jak 

stalZa oknem budzi się z letargu szary zwierz - mój kraj
W gazecie czytam, że znów coś zdarzyło sięKtoś kogoś okradł tak, że aż
słów brakKtoś zrobił skok na bank całkiem na blank - a bank to
jaOtwieram tekturowe drzwi, w szary tłum kieruję twarzBetonowy ogród
lśni - ołowiany czad
To jest mój kraj - to mój dom w którym żyję Piekielny raj - ja tu tkwię
aż po szyjęTo jest mój kraj - wszystko w nim jest możliweTo jest mój
kraj - to mój dom
Ulicą idę a aut ta ulica ma - to chyba szwajcarski ser Pośrednik pracy
dał mi na bilety dwa - sto zerWokoło szary tłum nektaru głodnych
pszczółPełen ołowiu szary zbiera znójPo to by oddać mógł za frajer
słodki miód - jak cudMiało być inaczej, wiem - chyba nie udało sięKtoś
po drodze ciała dał - zresztą popatrz sam
To jest mój kraj...
Poranek, zwykły dzień - papieros, kawa, dżemZa oknem budzi się z
letargu szary zwierzW gazecie czytam, że znów coś zdarzyło sięKtoś
zrobił skok na bank całkiem na blank a bank
To jest mój kraj... /x2