Spotkałem go przypadkiem opowiedział mi

Co męczy go, co mu się śni
On dobrze wie, że teraz nadszedł czas
Zaskoczyć wszystkich to jego plan
Gdy się pojawia w tłumie jego gwiazda lśni
Bo to wielki gość od kilku dni
Dziś postrach i szacunek tutaj wzbudzać chce
Czarować może wszystkich lecz nie oszuka mnie
To nie tak - kim jesteś każdy wie
To nie tak - obudź się
To nie tak - ten koleś to nie Ty
To nie tak to nie tak
To nie tak - kim jesteś każdy wie
To nie tak - nie oszukasz mnie
To nie tak - ja nie podpowiem Ci
To nie tak to nie tak
Recepty nie zna nikt
Niestety sen się kończy życie wraca i
Wymyka się od kilku dni
Dziś wśród tych samych ludzi gwiazdą chciałbyś być
Dawnego blasku nie widzi nikt
Pod maską ukrywałeś to co w Tobie tkwi
Zniszczyło Cię tych kilka dni
I nawet jeśli komuś nie podoba się
Zmyśliłem tę historię aby ostrzec Cię
To nie tak...


Widzę miliony słońc - wirują nade mną

Oślepiają mnie - słyszę ich śmiech

Potężna armia zła stoi przede mną
Na rozkaz chwytam bron i - słyszę PAL!
Syreny wabią mnie swoim śpiewem
Szklany wzrok wiatru krzyk - przeraża mnie

Wsiadam do limuzyny - uciekam daleko
Wstrzymuję oddech - naciskam gaz
Już mogę cieszyć się - bo jestem wolny
Ale czuję strach - ciągle nie wiem

Nie wiem czy obudzę się
Chciałbym wierzyć że to tylko sen /x3