To było dawno gdy spotkałem ją
Na rogu mojej ulicy
Gdy mnie mijała czułem się jak pies
Trzymany na smyczy
Oczyma duszy rozbierałem ją
Ciśnienie rosło gwałtownie
Pokazałbym na co mnie stać
Gdyby dała mi szansęprzed ref.
Ludzie wokół śmieją się
Pokazują mnie
Wystarczy tylko jeden gest
Jeśli mnie chcesz
ref.
Sex jest tym co ja
Chciałbym ci maleńka dać
Sex to zmysłów czar
W rytmie naszych ciał
Gdy dzisiaj znów zobaczyłem ją
Już byłem całkiem pewny
Że tylko z nią mógłbym kochać się
Przez tydzień bez przerwy
Widzę miliony słońc - wirują nade mną
Oślepiają mnie - słyszę ich śmiech
Potężna armia zła stoi przede mną
Na rozkaz chwytam bron i - słyszę PAL!
Syreny wabią mnie swoim śpiewem
Szklany wzrok wiatru krzyk - przeraża mnie
Wsiadam do limuzyny - uciekam daleko
Wstrzymuję oddech - naciskam gaz
Już mogę cieszyć się - bo jestem wolny
Ale czuję strach - ciągle nie wiem
Nie wiem czy obudzę się
Chciałbym wierzyć że to tylko sen /x3
Nigdy nie chciałem nikogo skrzywdzić
Nigdy nie chciałem by ktoś przeklinał mnie
A wiec dlaczego nie mogę usnąć
Gdy w nocy myślę o tym co stało się
Tak bardzo bolą dawne wspomnienia
Ciągle są ze mną nawet gdy śmieję się
Naprawdę nie wiem jak mam naprawić
to co zniszczyłem co dręczy
ref.
Mijają dni jest coraz gorzej
Dokąd mam pójść nie wiem
Wybacz mi bo tylko wtedy
Powróci dawny spokój