Widziałem ludzi na rozstaju dróg

Zbłąkani nie wiedzieli dokąd iść
Codziennie grali tysiąc kiepskich ról
Też kiedyś byłem jednym z nich

Sam wiem najlepiej jak to jest
Budzić się nikomu niepotrzebnym
Jak w koszmarnym śnie
I choć zawalił się twój świat nie bój się
Bo nigdy nie zostaniesz tylko sobie sam

Między nami nie ma niepotrzebnych
Między nami nie ma niepotrzebnych
Jeśli szukasz znajdziesz gdzieś na pewno
Trochę szczęścia, swoje małe niebo

I choć zbłądziłem już nie jeden raz
Przespałem tyle najważniejszych dni
Znalazłem swoje miejsce i swój czas
Znam drogę którą warto iść

Sam wiem najlepiej jak to jest...

Między nami nie ma niepotrzebnych... /x2

Między nami /x4
Nie ma niepotrzebnych


Pięć po dwunastej więc pora już wstać

Dzień mocno chwycić nim on złapie mnie
Otwieram oczy i biorę się w garść
Nie ma czym przejmować się

Bo jest paru ludzi
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz, tu na ten świat
Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic

W kieszeni pusto czyli bez zmian
Nie będę przecież ganiał jak pies
Czy sięgnę nieba czy sięgnę do dna
Wszystko do przeżycia jest

Bo jest paru ludzi...

Z bagażem pełnym snów
Po wszystko i po nic
Wyruszam dziś do nikąd znów
Lecz zawsze warto iść

Przez dzień do nocy, od nocy po dzień
Bez planów życie to cały mój plan
Mieć mogłem więcej, mam za to dziś mniej
Nie bój się wystarczy nam

Bo jest paru ludzi... /x2

Otwieram oczy i biorę się w garść