Co źle zrobiłem?
Z kumplami w miasto żaden grzech
Być może owszem coś wypiłem
Właściwie o co męczysz mnie
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Tym zdrowsza jesteś im mniej wiesz
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Idź lepiej spać nie spinaj się
Wiem nie wypada
Lecz przecież każdy dobrze wie
Po pijanemu to nie zdrada
I nie ja ją lecz ona mnie
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Tym zdrowsza jesteś im mniej wiesz
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Idź lepiej spać nie spinaj się
Oooo! lepiej nie pytaj
Szczęście me
Ciekawość kiedyś zgubi cię
Oooo! lepiej nie pytaj
Czego chcesz
Tym zdrowsza jesteś im mniej wiesz
Oooo! lepiej nie pytaj
Nie dręcz mnie
Tak dobrze nam czy tobie źle?
Oooooooo lepiej nie pytaj
Wsadzasz nos
W nieswoje sprawy - będzie cios
Jeden ogień, cicha burza w moim sercu w mojej duszy
Ciemne oczy parzą na mnie, gonią w locie moje sny
Koło fortuny już nie dla mnie toczy się
A jednak wiem, że dostanę się na szczyt
Czuje się jak ruchomy cel w ulicznej bójce
Składam ręce w pięść nie poddaję się
Żadne słoty i submyśli, żadnych niepotrzebnych modlitw
Mocno wierzę w swoją siłę, zachodzące we mnie zmiany
Jedna odpowiedź, czy znaczenie każdej chwili
Teraz już wiem, że jest tylko jedno wyjście
Nie zatrzymam się, nie zatrzymam się, jak już złapię wiatr
Niech uniesie mnie jak najbliżej gwiazd
Nie zatrzymam się, zdobędę szczyt
Nie zatrzymam się, jak już złapię wiatr
Niech uniesie mnie jak najbliżej gwiazd
Nie zatrzymam się, o, o, je
Nie dokończyłem kilku ważnych spraw
Nie zapisałem myśli
W pokoju pełnym wspomnień siedzę sam
Teraz już, czuje jak
Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach
Spróbuje poukładać sobie świat
Zapisze wszystkie myśli
Lecz wiem że kiedy znów nadejdzie noc
Będę czuł zawsze jak
Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach
Tak chciałbym poczuć jeszcze raz
To czego nie ma już między nami
Samotność nie opuszcza mnie
Czuje jak ginie świat
Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach...